• Wpisów:326
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:25
  • Licznik odwiedzin:37 811 / 2762 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pytasz, oczekujesz odpowiedzi!
Posłuchaj jeszcze raz pytania!
Brzmi pięknie?

Bierz powoli, nasycisz się... Zerknij w głąb. Tam jest wszystko opisane dokładnie z miejscem na improwizacje.
Mało informacji?
Wyjdą z siebie. Naturalnie... O tęsknocie już nie wspomnę... Pozytywnie tęsknić! Podrażniona cierpliwość... Coś się dzieje!
Teraz włącz!


Pamiętasz?
Obraz! Wyryty w kamieniu... Pomalowany dźwiękiem, wypełniony emocjami, unoszący oddechem, lekki! Widzisz zapach! Zapisany wiecznym piórem...
Stało się... Był świadek. Wszystko widział. Nic nie powie... Nie potrafi, ale... Zapytaj w odpowiedni sposób! Otrzymasz ciszę?
Może to będzie przyzwolenie!
Dumne oczy kota. Mówią!
Oczywisty labirynt. Wszystko jest pod jednym adresem. Nie posiada dna. Zawsze było. Teraz się spotkało? Co się dziwić?
Nie ma końca!

Chodź do mnie! Jesteś mile widzianym niewidzialnym człowiekiem!
W głowie przestrzeń a w rękach szczęście!

Wszystko jest jasne!?!?
Lakoniczne lubię!

Przecież doskonale czujesz!

Zamknij oczy!

Jestem!
Leż spokojnie!
Poproszę!

Służę z pasją?!
Wiesz?
 

 
Brak decyzji to też decyzja.
 

 
Wygląda na to. Hej!
 

 
Żyję tylko po to, aby dowiedzieć się jak bardzo nie spełniam czyiś oczekiwań. Gotowi... akcja! Rozpoczynamy.
 

 
Słucham Amelii i tak bardzo chce mi się płakać. Mam wrażenie, że nie umiem już nic, nie wiem nic, nie czuje nic. Całe nic mi zostało.

Przy pianinie siedzi dziewczyna. Urodę ma niezwykle dziecinną, ale też niesamowicie kobiecą.
Wystukuje nuty płynnie i umiejętnie swoimi obgryzionymi do krwi paznokciami. Każde uderzenie opuszkiem palca sprawia jej ból. Nie poddaje się.. Gra dalej, bo wie jak wielką przyjemność sprawi to jej dziadkowi. Zaczyna odpływać, zanurza się w muzyce. Zamyka oczy, odchyla głowę, złociste loki spadają jej z ramion, koczek rozplątuje się, wstęga włosów opada na plecy. Nagie ramiona i plecy mieniące się w świetle wpadającego słońca kuszą zapachem i delikatnością. Najbardziej rzucają się w oczy wystające obojczyki z chudej sylwetki. Gra tylko na pianinie.. a wydaje się jakby pracowała całym ciałem. Dłonie chodzą jej raz wolniej, raz szybciej. Powoli dekoltem zbliża się do pianina, coraz bliżej i bliżej. Kosmyki włosów opadają jej na oczy, nos, przyklejają się do ust. Jest tak zaabsorbowana, że jej usta zrobiły się całe mokre. Wilgoć unosi się w powietrzu, przedzierają ją smugi złocistego słońca wpadające przez okno. Wszystko lekko przysłania bordowa zasłona. Palce zaczynają się ślizgać po białych taflach klawiszy. To przez płacz, to przez łzy. Skraplające się oczy, opadająca wilgoć. Kapie jedna za drugą, wpadają w szczeliny. Drewno pianina moknie, czerń klawiszy robi się jeszcze bardziej głęboka i czarna. Wszystko w nią zapada.. Wszystko dookoła szarzeje, przybiera kolory kamienia, czarnego marmuru, siwego dymu, czarnego piachu, mahoniowego drewna, ciemnych elewacji blokowisk. Obraz w twojej głowie powoli zanika. Wszystko maleje, dziewczyna dalej gra, ale dźwięk jest jakby przygłuszony, tak jakby ktoś zamknął ją w szklanej kuli. Ona nie gra, słońce nie świeci, nie siedzi przy pianinie w sali całej ze szlachetnego drewna mieniącego się kolorami lata. Ona nie rozwiązuje włosów, ona nie jest skąpo ubrana z odsłoniętymi ramionami i dekoltem. Ona stoi nad grobem całym z czarnego marmuru. Dookoła szary beton cmentarnych alejek. Kobiety i mężczyźni w czarnych płaszczach do kostek. Podążają smutnym krokiem. Tylko zielony bluszcz, który pozostaje taki i zimą i latem obficie obrasta wszystko w okół. Nigdy nie gubi liści, nigdy nie traci zieleni, nigdy nie gubi nadziei.. Na lepsze jutro.

 

 
Chciałabym dodawać własne rysunki do własnych wpisów.
 

 
Napisałam przed chwilą trzy teksty...
Wszystkie skasowałam. Wydaje mi się, że były zbyt osobiste. Powinnam się odciąć i pisać coś zupełnie odmiennego. Tak jak kiedyś sobie obiecałam, czysta fikcja!!! Ah, ah. Tak łatwo przekroczyć granice.
 

 


Strunk

Girl I Want 2 Eat U

Ugly Boy

Raging Zef Boner

Die Antwoord DONKER MAG

!!!
 

 
Zamiast projektu z budownictwa Lojalna rysuje to:
 

 



????? :)
 

 
Pracuj tak, jakbyś nigdy nie potrzebował pieniędzy, tańcz tak jakby nikt na ciebie nie patrzył i zawsze kochaj tak jakbyś nigdy wcześniej nie kochał.

- Bruno Ferrero
 

 
Gdybym tak mogła nakręcić wszystkie obrazy jakie mam w głowie.. Ba! Gdybym chociaż potrafiła je dobrze opisać..


 

 
Nigdy nie sądziłam, że mogę być tak nieszczęśliwa jak byłam..
Zawsze myślałam "możliwe, ale mało prawdopodobne". Zawsze myślałam "mnie to nie spotka".
Teraz żyję dniem codziennym. Jestem ciekawa co się wydarzy, ale zupełnie swobodnie.
 

 
Odrobina pokory, szczypta spokoju, garstka opanowania, kropla mądrości, miarka umiaru, łyżeczka zrozumienia, trochę cierpliwości..
A otrzymasz to, czego od ludzi i życia oczekujesz.
 

 
Po każdej burzy wychodzi słońce Złotko.

:)
 

 
"Po jakimś czasie, zaniepokojony przedłużającym się milczeniem, zadzwoniłem do niej, a nawet gotów byłem pojechać (...). Nie bez obawy czekałem, kto podniesie słuchawkę. Podniosła ona.
- Dlaczego tak długo nie dzwonisz?
Wyczuła widocznie zaniepokojenie w moim głosie.
- Czyżbyś się o mnie martwił? To miłe - powiedziała. - Praca, praca, mój drogi. Często wracam dopiero wieczorem do domu. Poza tym z matką mam kłopoty, nie wstaje już z łóżka. Ale cieszę się, przynajmniej odkryłeś, że telefon działa w obie strony.
Jej złośliwość nie tyle mnie dotknęła, co zdziwiła, ponieważ nie zdarzyło się, aby kiedykolwiek pozwoliła sobie nawet na ironię. Była łagodna, nieśmiała, jakby kryjąca się w sobie przed światem, ludźmi. Niewiele też mówiła, wydawało się, że każde słowo wymaga od niej odwagi czy wręcz zaufania samej sobie, że nie powie czegoś niestosownego. Również głos jej mnie trochę zdziwił, był nie tak czysty jak dawniej. Zaniepokojony tym zmienionym jej głosem, powiedziałem:
- Może mógłbym ci w czymś pomóc?
- Nie, dziękuję. Nic mi nie potrzeba.
- W takim razie przyjadę - powiedziałem. - Kiedy byś chciała?
- Nie przyjeżdżaj, nie będzie mnie.
- Co znaczy, że cię nie będzie?
- Po prostu nie będzie. Czy to tak trudno zrozumieć?
- Właśnie nie rozumiem.
- A czy ja nie mogę gdzieś wyjechać? - w głosie jej zadrgało. - Muszę tylko znaleźć kogoś, kto by się zaopiekował matką. Przepraszam cię, nie mogę dłużej rozmawiać.
Coś tam jeszcze rzuciłem do słuchawki, lecz już mi nie odpowiedziała. Naszły mnie wątpliwości, czy mówiła prawdę, że wyjeżdża. Odczekując cierpliwie, pojechałem dopiero za jakiś czas. Jeśli jeszcze nie wróciła, przynajmniej dowiem się, dokąd pojechała i kiedy wróci. I dowiedziałem się, że umarła."
Wiesław Myśliwski "Ostatnie rozdanie"
 

 
Zdanym jest się tylko na siebie.
Im więcej ludzi w okół tym bardziej samotny jesteś.
Im więcej wtrąceń, zdań, myśli innych ludzi w okół tym bardziej zagubiony się czujesz.
Powiedź mi jak walczyć z ułudą i fałszem? Jak z kpiną i marnotrawstwem? A jak z niedomówieniami, podstępnymi spojrzeniami, nieodkrytą zawiścią?
Ja to wszystko czuję. Prześlizgnięcie się jakiejkolwiek energii poza moją skórą jest niemożliwe. Dostrzegę wszystko. Nawet najlepiej udawany uśmiech. Nawet najbledsze przelotne spojrzenie oczu pełnych zazdrości. Wszystko zakoduję! Nic nie jestem winna. Sama się pogubiłam. Czemu winien zagubiony?
 

 
Kocham ludzi, lubię przebywać w ich towarzystwie. Ale nie ze wszystkimi, a raczej nie z większością. Ludzie to zepsute głąby. Wybaczcie mi proszę. Prymitywni, okrutni, prości, fałszywi. Nie wszyscy, ale tak bardzo ostatnio się nie odnajduję. Zimny pot spływa mi po plecach, gdy pomyślę jak bardzo tego wszystkiego nie rozumiem.
Jak dostaje się niewinnym.
Jak traktuje się innych.
Jak się plotkuje.
Jak się naśmiewa.
Jak mówi się paskudztwa, ale ręce ma się wybielone. Bo przecież to był malutki żarcik.
Jak w żartach przejawia się zazdrość.
Jak policzki nadymają się z zawiści.
Jak twarz płonie od zazdrości.
Jak kąciki ust dotykają szyi ze zwykłej zawiści.

Przykre to wszystko jest. Jak ludzie nie tworzą zażyłości i wzajemnego wsparcia. Nie uczą się pogody ducha. Nie cieszą się drobiazgami. Radują się czyimś niepowodzeniem. Jak bardzo nie akceptują siebie i przez to wylewają frustracje na innych. Przykre. Nie odnajdę się w tym nigdy.
  • awatar Bad King Lucas: Dziś większość żyje jedynie "dla siebie", w myśl zasady "umiesz liczyć - licz na siebie, twoje szczęście innych...". Wymagają oni jednak, by inni też żyli dla nich, sami natomiast o innych nie myślą...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jem niezdrowo.
Ale to ze stresu tyję, pojawiam się w oczach.
Smak chipsów, których nienawidzę poprawiam czekoladą.
Zaraz pójdę po kanapkę.
Chciałabym tyle (aż tyle)?
Za dużo?
Zrobić.
Zrobić!
Ale jedyne wsparcie jakie dostrzegam to jedzenie i zakupy.
Tak bardzo pocieszają.. ale tylko na chwilę.
Tak jak tamten telefon. Jeden wybrany numer.
W tej właśnie chwili, ktoś pomyślał.
O Tobie.
  • awatar Gość: Jak miło widziec Siekierę u Lojalnej! Buuuźka! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W internecie krąży mnóstwo filmów ładnych dziewczyn. Filmów wymuskanych, pięknych, romantycznych, ukazujących melancholię lub jakiś ładny ciuch. Po prostu nudnych, umówmy się. My chcemy to przełamać! Pokazać, że można mieć do siebie ogromny dystans wychodząc do ludzi w dziwnych stylizacjach. Pragniemy przenieść wszystko w krzywe zwierciadło. Zawrzeć jakiś przekaz, ale "na wesoło". Nie tylko to co piękne i wycackane może być wartościowe. Modelkami nie muszą być tylko chude kobiety, bogatymi ludźmi nie muszą być tylko dobrze ubrani mężczyźni. Pokażmy groteskę! Przerysowanie! Infantylność! Inność! Dziwność wizji! Czasami poprzez brzydotę.. upiększenie postaci! Grunt to dobra interpretacja i wyrozumiałość! Artystyczne spojrzenie.

Film miał być o "wiecznej infantylności". Miał przedstawiać dziewczynkę, która nigdy nie wyrasta z dzieciństwa. Ma swój własny świat, ale pragnie i odczuwa jak każdy inny człowiek. Pragnie miłości.. Ale ze względu na okoliczności jest skazana na uczucie misia - zabawki z dzieciństwa. Bo to on z resztą ferajny towarzyszył jej od początku. I był przy niej zawsze.

KONIEC. Przedstawiam Wam Fioła.
Mam fioła na punkcie Fioła.
Fioł w mojej głowie. Ludzie mówią, że mam fioła.

Ale pamiętajcie, że każdy interpretuje na swój własny, niepowtarzalny sposób!
  • awatar SonofSun00n: ...bardzo fajny ten Fioł - twój ...masz oczy... do słusznej interpretacji części z całości...
  • awatar paulkaa: ciekawy pomysl :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jeszcze mam trochę czasu..
I nie zmarnuję go. Obiecuję!!!
 

 
"Dyskoteka... Piasta Lans 14

Chcesz zdobyć...

Miejsce to nie wszystko...
Naucz się momentu.
Podszedłeś zbyt blisko. Gwałtownie. Szybko.

W oczach i ruchach byłeś mistrzem dziedziny... Podrywu?
Niestety nie zadziałał...

Poczułem Twój zapach...
Zadowolony?

Fizycznie była wyżej... Inaczej!
Na coś innego nie było Cię stać!

Czujesz prostotę?
Łatwizna...?

Wiem, nie przeczytasz...
Nie posiadasz takich możliwości! ale...

Sen!
Sen o nicości...
Kłaniam się nisko!
Pan Nikt za konsoletą!
Tańcz!

Wiem...
Teraz nie potrafisz?!
!
Ona potrafi!


Muzyka...
Słuchaj!
Słuchasz...
Widzisz!
Widzisz...

Ona nie jest łatwa!
Jest zbyt czysta dla Ciebie!

Szanuj!"

Tak jest.. było, nie kłamię. Taka byłam.. jestem, nie kłamię. A jednak coś pękło, rozlało się.. zmieniło.
 

 
Koooooniec.
Było miło.
Dziękuję wszystkim.
Pozytywnym dedykuję.
  • awatar Gość: What type of camera was used? That is certainly a decent high quality. my website - http://journal-cinema.org/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdyby tak samo łatwo można było odciąć sobie dopływ uczuć do mózgu, jak dopływ krwii. Nie ma gwarancji, czy uczucia dałyby upust po upuście krwii.

Gdyby tak bezproblemowo można było ustalić sobie hierarchię zdarzeń i kolejność potrzeb.

Gdyby tak można było powiedzieć wszystko co się myśli.

Gdyby tak mieć takiego drugiego siebie, który czuje i myśli to samo co Ty, ale wypowie się bardziej obiektywnie.

Gdyby tak mieć taką bratnią duszę zupełnie idealną.
Zaraz, zaraz.. ale co wtedy gdy coś się dostanie, ale się to straci?

Gdyby tak można było cofnąć czas chociażby o sekundę. Coś by to dało? Byłabym na tyle mądra, aby wykorzystać tą sekundę lepiej, niż przed chwilą?

Gdyby tak wszystko było mniej złożone, było mniej ludzi wokół, mniej przeciw, więcej za.
Tylko zaraz, zaraz.. gdyby wszystkiego było mniej, miałabym mniej pragnień, mniej wspomnień, mniej uczuć, mniejsze spojrzenie, mniejsze odczuwanie.
A tego bym nie chiała. Bo niektóre rzeczy miałam piękne, niektórych pięknych rzeczy doznałam intensywnie.
 

 
Jak to jest, gdy jedno pragnienie wyklucza drugie marzenie? Co w takim momencie się robi? Jak sobie tłumaczyć, jak działać, co mówić. Czemu ulec, któremu odmówić. Jak z nimi rozmawiać. Co powiedzieć duszy, co ukraść sercu, jak wyrwać coś co zakorzeniło się we krwii. Jak odciąć się od chęci, od tęsknoty, uczuć. Wytłumaczyć im co będzie lepsze, pogadać, pocieszyć samą siebie. Chłonąć to co niosą pragnienia? Rzucić się w to co w tym wszystkim najprzyjemniejsze? A teraz najważniejsze...
Zaznać kipiącej szczęściem sekundy, zaznać ukojenia.. czy przecierpieć dłużej, ale mieć statyczne i dłuższe dobro?
Czasami czuję, jak popycham stojącą obok mnie w samo serce przepaści.
  • awatar Martwica Serca`: Coś kosztem czegoś? Zawsze? Przeważnie... Ale tak to juz jest, ze drogo płaci ten, który wybrał nic nie tracić. Niekiedy za bardzo myślimy nad tym co dla nas lepsze. Niekiedy jedna sekunda może przemienic sie w milion sekund... Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Grafomanka pisząca głupoty. Pisząca tylko po to, aby pisać. Chce udowodnić sobie, że jest coś warta. A warta jest przecież tyle co nic.

TO JA!
 

 
"Within"...

I robi się rzewnie.. Smutno, tęskno, rozpaczliwie źle. A przecież to taka piękna melodia. Piękna.. Tak dużo mówi, tak dotkliwie pieści wspomnienia. Przypominają się pieszczoty, oddechy, tulenie, uściski, wygłupy. Ta piosenka w pewnym sensie jest dla mnie nagrodą. Jako mała dziewczynka pragnęłam, aby kiedyś mieć co wspominać. To było i wciąż jest dla mnie najważniejsze. Pielęgnowanie wspomnień. Dobrych lub złych, nie ważne. Każde niesie za sobą coś niepodrobionego. Pierwszy raz nie słuchałam Within sama.. dowiedziałam się o niej/nim czegoś pięknego i tak już zostało, kojarzy mi się tylko z tym. Aż tylko.


"Jest tak wiele rzeczy, których nie rozumiem
Jest we mnie świat, którego nie umiem wyrazić
Wiele pokoi do zbadania, lecz drzwi takie same
Jestem zagubiony, nie pamiętam nawet swojego imienia

Przez jakiś czas
Szukałem kogoś
Ale teraz chcę wiedzieć
Powiedz mi proszę, kim jestem?

Jest tak wiele rzeczy, których nie rozumiem
Jest we mnie świat, którego nie umiem wyrazić
Wiele pokoi do zbadania, lecz drzwi takie same
(Gdzie są zamki by wypróbować klucze?)
Jestem zagubiony, nie pamiętam nawet swojego imienia
(I zastanawiam się dlaczego)

Przez jakiś czas
Szukałem kogoś
Ale teraz chcę wiedzieć
Powiedz mi proszę, kim jestem?"
 

 
Moje największe marzenia już były. Pojawiły się w głowie, ale zaraz potem niespełnione przepadły.

Teraz przerzuciłam się na te bardziej zależnie ode mnie.

Na dzień dzisiejszy 2014 roku... proszę Kapelusznika, aby być bardzo dobrze zorganizowaną kobietą!
  • awatar mum.to.be: Never stop dreaming...
  • awatar alfaIomega: być bardzo dobrze zorganizowaną kobietą! - w umyśle i duszy. Od tego się wszystko zaczyna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jedna z cech Wagi: lojalność.

  • awatar alfaIomega: bardzo ważna, bo aczkolwiek bez niej nie ma nic. Cóż po przyjaźni, bez lojalności przyjaciół, którzy wbiją ci noże w plecy, cóż po miłości bez lojalności, gdzie ukochany... no właśnie. Cóż...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Depeche Mode - Black Celebration

"Kiedyś nie wiedziałem co oznaczają słowa móc umrzeć z miłości." - najpiękniejsze co kiedykolwiek usłyszałam.
 

 
Jeden z albumów depeszowców to taka czerwona róża na takim czarnym tle. To taka skórzana kurtka do takiej jeansowej bluzy.